Barcelona

20150918_151305

We wrześniu postanowiliśmy (tj. ja, mój chłopak i  dwójka naszych znajomych) pojechać na 9 dni do Barcelony. Czas wydawał się idealny, ponieważ nie powinno być już takich upałów (które znoszę kiepsko) i liczba turystów nie powinna być zastraszająca. Z tym trafiliśmy w dziesiątkę. Niestety nie przewidziałam, że się rozchoruję, przez co nie miałam za dużo sił na zwiedzanie. Jednak robiłam, co w mojej mocy, żeby poczuć klimat Barcelony. Przede wszystkim rozkoszowałam się kawą, której cena jest podobna do ceny wody, oraz piciem dobrego wina.  Starałam się też jeść potrawy tutejszej kuchni. Pierwszy raz konsumowałam paellę, która składała się z ryżu, krewetek, małży (!) i mięsa. Próbowałam też kalmary, kraby i inne  podejrzane specyfiki.

20150923_190116

Jednym z moich ulubionych miejsc oprócz wszystkich kawiarni i klimatycznych uliczek był duży targ przy głównym deptaku- La Rambli- o nazwie La Boqueria. Kupowaliśmy tam owoce (mango było najlepsze!) i warzywa. Super sprawą była możliwość kupna świeżego soku z tamtejszych owoców za 1 euro.

20150916_160405

Jeden dzień poświęciliśmy na zwiedzenie Parku Guella i Sagrady Familii. O ile pierwszy mnie nie zachwycił, o tyle Sagrada zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Zapierające dech w piersiach witraże, sklepienie, ale przede wszystkim sam zamysł. Gaudi musiał być niesamowitym człowiekiem!

20150918_193030

20150918_190740

20150918_185938

Mówiąc szczerze Barcelona trochę mnie rozczarowała. Chyba najbardziej przeszkadzał mi hałas i tłumy ludzi (nie wyobrażam sobie, jak tam jest w lipcu). Za to w  bocznych, wąskich uliczkach odnajdowałam się bardzo dobrze. Co krok była jakaś kawiarnia, a z większość balkonów  zwisało pranie, co tworzyło przytulny, domowy klimat.

20150920_180402

20150918_134257

20150916_164655

20150920_170345
Catedral de Barcelona

Zaskoczyło mnie, że bardzo dużo osób jeździło na skuterach. Prawie wszystkie chodniki były nimi zastawione. Co krok mogłam się zachwycać Vespą, czy innym starym skuterem.   20150918_150432   Chociaż nie mianowałam Barcelony moim ulubionym miastem to i tak strasznie się cieszę, że mogłam ją zobaczyć. Trochę pozwiedzać, powylegiwać się na plaży, no i przede wszystkim rozkoszować się kawą i winem 😉20150918_151504  20150920_160726    20150921_164641

20150921_190131

20150924_142920
Casa Batllo

 

20150918_150451

20150918_145129

20150920_170023

20150918_160220
Park Guell

Do usłyszenia w następnym poście 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s